Dżuma | inne lektury | kontakt | reklama | studia
streszczeniaopracowaniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Dżuma

„Dżuma” - streszczenie szczegółowe

© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Karolina Marlęga

Urzędnik wyjawia, że doktor czyta właśnie początkowe zdanie, z którego napisaniem ma wiele problemów, po czym odczytuje pierwsze zdanie swojej książki na głos: "W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego". Rieux podoba się wprowadzające zdanie i chętnie poznałby dalszą część, ale urzędnik nie pozwala na to. Nie może pokazać doktorowi niedopracowanego dzieła. Wychodząc w nocy z mieszkania Granda, Rieux jest świadkiem ucieczki dwóch mężczyzn, którzy siłą próbują bramy miasta.

Młody dziennikarz Rambert wciąż próbuje dostać oficjalną zgodę któregoś z urzędników na opuszczenie miasta. Jego upór nie przynosi jednak żadnych wymiernych efektów, ponieważ jego przypadek nie jest odosobniony. W końcu wydaje mu się, że osiągnął jakiś sukces, gdyż otrzymał ankietę, w której dopytywano się o jego sytuację poza miastem. Ku rozczarowaniu dziennikarza okazuje się, że dane te potrzebne są w wypadku jego zachorowania i śmierci, a nie do sporządzenia listy osób, które mogą opuścić Oran. Rambert popada w stan odrętwienia, nie ma już urzędu, w którym by nie był i nie walczył o swoją sprawę. Młody dziennikarz błąka się od kawiarni do kawiarni bez jakiegokolwiek celu. Dużo czasu spędza na miejskim dworcu kolejowym (godzinami przesiaduje w poczekalni, pomimo, że pociągi mają zakaz wjazdu do Oranu). Siedząc tam przypomina sobie widoki Paryża i pozostawionej tam ukochanej żony.

W niedługim czasie po kazaniu ojca Paneloux rozpoczynają się upały. Jest koniec czerwca. Słońce zagląda w każdy zakamarek miasta, ludzie nie mają gdzie uciec przed żarem. Upały zbiegają się ze znacznym wzrostem liczby ofiar, która sięga siedmiuset tygodniowo. Miasto ogarnia przygnębienie. Idąc ulicami Oranu słychać jęki umierających w domach ludzi, na które nikt już nie zwraca uwagi. Strażnicy bram miasta są zmuszeni do użycia broni wobec obywateli próbujących ucieczki. Powoduje to falę sprzeciwu mieszkańców.

Władze zastanawiają się, jakie środki podjąć w przypadku wybuchu buntu ludności. Wzmocnione zostają patrole policyjne krążące po Oranie. Atmosferę w mieście pogarszają liczne wystrzały z broni żandarmów, którzy mieli nakaz odstrzału psów i kotów – potencjalnych przenosicieli pcheł. Mieszkańcy orientują się, że upały sprzyjają rozprzestrzenianiu się dżumy, dlatego fakt, że każdy dzień jest coraz gorętszy, dodatkowo ich przeraża i przygnębia. Lato zwykle kojarzy się Orańczykom z kąpielami w morzu, które teraz są surowo zabronione.


Z notatek Tarrou dowiadujemy się, „iż pewien zwrot w epidemii podkreśliło radio, które nie informowało już o setkach zgonów w tygodniu, ale o dziewięćdziesięciu dwóch, stu siedmiu i stu dwudziestu zmarłych dziennie”. Dziennik demaskuje poczynania prefektury, która zamiast podawać wysokich liczb zgonów na koniec tygodnia, woli informować ludność o mniejszych liczbach. Tarrou zauważa, że z aptek zniknęły pastylki mentolowe, których żucie ludzie uważają za najlepszą ochronę przed dżumą. W notatkach mężczyzny możemy śledzić dalsze losy staruszka z balkonu. Nie może już pluć na koty, ponieważ większość z nich została odstrzelona przez policjantów. Choć przez tydzień wychodzi na balkon, zwierząt wciąż nie ma. Tarrou dochodzi do wniosku: „W czasie dżumy zabrania się pluć na koty". W hotelu, w którym mieszka mężczyzna, większość pokoi stoi pusta, ponieważ goście wyprowadzili się do swoich znajomych w mieście, by nie czuć się samotnie. Dyrektor hotelu uznaje dżumę za ruinę turystyki. W zapiskach Tarrou znajduje się także komentarz do kazania ojca Paneloux, który brzmi: „Rozumiem ten sympatyczny zapał. Gdy zaczyna się plaga i kiedy się już skończyła, uprawia się zawsze nieco retoryki. W pierwszym wypadku trwają jeszcze dawne przyzwyczajenia, w drugim powracają znowu. W chwili nieszczęścia człowiek oswaja się z prawdą, to znaczy z ciszą. Czekajmy". Wspomina także o swoim spotkaniu z doktorem Rieux i wspólnej wizycie, jaką złożyli staremu pacjentowi lekarza.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22    23    24    25  




Baza studiów
Kim chcesz zostać?

Szybki test:

25 grudnia prefektura ogłosiła, że:
a) epidemia rozprzestrzeniła się na nowe dzielnice
b) epidemia przybrała na sile
c) epidemia skończyła się
d) epidemia zahamowała swój rozwój
Rozwiązanie

Do przewozu zwłok do krematorium służą:
a) powozy konne
b) tramwaje
c) autobusy
d) ryksze
Rozwiązanie

Pod koniec czerwca liczba ofiar wzrosła do:
a) siedmiuset tygodniowo
b) dwustu tygodniowo
c) pięciuset tygodniowo
d) tysiąca tygodniowo
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Dżuma” - streszczenie szczegółowe
Albert Camus - życiorys
Czas i miejsce akcji „Dżumy”
Struktura i kompozycja „Dżumy” Alberta Camus
Egzystencjalizm w „Dżumie”
„Dżuma” jako powieść parabola
„Dżuma” jako powieść o złu - motyw zła
„Dżuma” jako poowieść o śmierci absurdalnej
„Dżuma” jako powieść o wojnie
Motywy literackie występujące w „Dżumie”
Znaczenie motta powieści „Dżuma”
Nawiązania w kulturze do „Dżumy”
Bezpośrednie odwołania do innych dzieł literackich w „Dżumie”
Najważniejsze cytaty z powieści „Dżuma”
Bibliografia




Bohaterowie
Doktor Bernard Rieux - charakterystyka
Jean Tarrou - charakterystyka
Raymond Rambert - charakterystyka
Ojciec Paneloux - charakterystyka
Joseph Grand - charakterystyka
Cottard - charakterystyka
Pozostali bohaterowie „Dżumy”





Tagi:
• biografia Alberta Camusa • życie i twórczość Alberta Camusa • motyw wojny w Dżumie • motyw śmierci w Dżumie • Zło w Dżumie • Motto w Dżumie • bohaterowie Dżumy • charakterystyka bohaterów w Dżumie • opracowanie Dżumy • postawy ludzkie w Dżumie Alberta Camusa • świat grozy i absurdu w Dżumie • streszczenie dżumy